poniedziałek, 9 listopada 2015

Miętowa planeta


Piłeczka nazwywa się dumnie Orbee-Tuff® Orbee Ball. Została nam przekazana przez firmę Tricky Pick w ramach testowania produktów zgłoszonych do konkursu TOP for DOG
Spodobała nam się do tego stopnia, że kupiłyśmy drugą!
Co nas w niej zauroczyło? Jest przyjemna w dotyku i świetnie się nią rzuca. 
Lecąc w powietrzu "planetka" wydaje cichy dźwięk. Ułatwia to psom określenie jej trajektorii lotu. Nie jest to raczej zamierzony efekt - to przez dziurki. Można przez nie przeciągnąć sznurek i zrobić to, co borderki najlepiej lubią na świecie... piłeczki na sznurku. 


Przede wszystkim pachnie miętą! Wszyscy wiemy jaki zapach mają gumowe piłki :) A tu niespodzianka - miętowe eko. Dzięki temu nie gubią się tak łatwo jak inne. AKa jest w stanie wywąchać "planetkę" w głębokiej trawie. A może to tylko sugestia...
Tak czy siak, fajnie się nosi taką zabawkę w kieszeni.


Dostępne są różne kolory, wielkości i miękkości - normalna, dla seniorków i dla papisiów. Kupiłyśmy bardziej miękkie, ponieważ nasze pieski nie niszczą takich zabawek. Szczególnie Uzi traktuje swoje rzeczy z szacunkiem. Inni mówią, że "planetki" są bardzo odporne na rozpruwaczy. 
Nie wiem, kto bardziej lubi miętowe piłeczki, psy czy my, ale nie ma to znaczenia. Kup sobie piłeczkę. Pies ucieszy się twoim szczęściem.