środa, 10 września 2014

Gratulacje Gu




Dziękuję Ci za to, że tak się starasz, we wszystkim

wtorek, 2 września 2014

to ja, donoszę

nie chce ze mną rozmawiać. gapi się w pudełko. stuka w nie rękami (a to przecież do łap niepodobne). czasem mnie głaszcze, gdy się gapi w pudło i wiem, że ma wtedy coś, co nazywa się wyrzuty-sumienia. nie jest to takie złe, bo łatwo można przejść do fazy daj-kabanosa.
nie mam na to wszystko za dużego wpływu i bardzo mnie to martwi. no, nie wszystko. niektóre rzeczy są jak dawniej - spacery, zabawy z przeszkodami w różnych miejscach.
 jedziemy-do-redakcji też bywa fajne chociaż czasem nudne, bo tam w ogóle ciągle się gapi w pudło. tam wszyscy to robią, wiec to pewnie jakaś ludzka forma pasienia albo agility bo się bardzo bardzo skupiają i nie patrzą na nic innego. ani na mnie. ja też chcę w tym czasie robić coś ważnego. niech chociaż ze mną rozmawia. proszę o małą interwencję


środa, 12 marca 2014

Wracać czy nie wracać

No i nie wiem czy pisać dalej czy nie. Na razie wracamy...
wracamy do lasu
Do lasu też, do treningów w Powsinie, do biegania po łące.
nareszcie pojęłaś o co mi chodzi. kilka rozpierduch i dopiero dotarło, że wracanie jest ważne
Nie zawsze, czasem trzeba coś zostawić i nie wracać do tego, gdzie się było wcześniej.
dlaczego nie warto wracać do lasu? 
Do lasu akurat fajnie jest wrócić ale wszystko się zmienia a zmiany nie zawsze są miłe. Pewne sprawy trzeba zamknąć.
ale jakie? łąkę???
Łąkę... to akurat nam zamknęli Koszmarni Budowniczy Koszmarnych Osiedli. Nie miałam w tym żadnego udziału. Trzeba poszukać innej łąki.
mogę ich zagonić w inne miejsce?
Niestety, ich wypasać się nie da. Musimy poszukać takiej, gdzie trawa jest zieleńsza. Ale czy będzie lepsza...
nowa łąka jest ZAWSZE fajniejsza niż stara