piątek, 30 września 2011

Dla mojej znajomej, która prosiła, bym napisała, co NAPRAWDĘ o tym myślę...

Podsłuchiwałaś?
no, trochę
Mam nieodparte wrażenie, że wiele kobiet pojmuje swoj wiek tylko w dwóch kategoriach: seksownej i młodej lub staruszki, nieseksownej rzecz jasna. Jakby nie miały pomysłu na swoją 40-stkę. Jeśli przyjmiemy oczywiscie, że to mniej więcej połowa życia.
muszą ten pomysł zaleźć?
Muszą najpierw wiedzieć, że go potrzebują. Gdy ich mężowie zaczynają nagle dbać o siebie, uprawiać sport, inaczej się ubierać. Jak reagują? Pogardą, ironią? Naigrywaniem się i pretensjami. Sama słyszałaś naszą rozmowę. Co to było według ciebie?
nie wiem co to jest "ironia" ale pachniało to strachem, niepewnością i ... starym życiem.
No właśnie. Wiele kobiet wysyła swoim mężom "paczki", jak to nazywasz. Najpierw o pięknie i pożądaniu a później nagle przestawiają się na "dwoje białych staruszków idących razem przez całe życie". Myślę, że ich partnerzy chcą odsunąć od siebie tę wizję, chcą jeszcze cieszyć się tą pierwszą. Kobiety mówią: to żałosne! Te paczki niosą informację "jesteś stary, stary stary, musisz czuć się tak stary jak ja".
Powiedz mi, dlaczego gdy mężczyźni chcą zatrzymać czas, wtedy właśnie kobiety przeskakują o 20 lat do przodu? Gdy chcą czuć się młode i kochane przyjmują rolę starych zrzęd?
może to tak jak wtedy, gdy udaję, że na kogoś szczekam, żebyś się ze mną pobawiła
Ale ja wówczas pragnę tylko jednego: żebyś sie zamknęła.

środa, 28 września 2011

Chcesz czy nie chcesz

Miałaś nie podglądać moich myśli.
to nie wysyłaj mi takich paczek
Jakich paczek?
wczoraj na treningu... chcesz, żebym leżała przed przeszkodą dopóki mi nie powiesz START?
Tak, dokładnie. Jednak ty ciągle podrywasz się za wcześnie. Muszę wtedy wracać, kłaść cię i patrzeć na twoją minę. A miało być fajnie: bieganie, skakanie, łapanie piłki, fun, świeże powietrze, tu i teraz...
jest fajnie, ale musisz się zdecydować czy mam leżeć czy wstawać. Mówisz "zostań" a myślisz o wstawaniu...
Ej, nie myślę o wstawaniu!
myślisz
Nie!
tak

Zero prywatności

poniedziałek, 26 września 2011

Urodzinowy Nowy Rok

Masz dzisiaj inne myśli
To prawda, mam urodziny. Moja przyjaciółka - pani Twojego kolegi Butterka powiedziała mi kiedyś, że mój rok zaczyna się nie 1 stycznia jak u normalnych ludzi ale we wrześniu. To jest święta prawda. Wakacje są zakończeniem całego roku i miłym zwieńczeniem różnych projektów, które zwykle kończą się przed wakacjami.
Zbliża się jesień. Pora roku, kiedy miło siedzi się przy komputerze i rozpoczyna nowe rozdziały. Mam wtedy dużo wiecej energii i pomysłów.
Przed urodzinami robię sobie sama coaching i odświeżona wchodzę w nowy rok.
i to wszystko jest ci potrzebne, żeby zmienić parę myśli? 

środa, 21 września 2011

Smutna rocznica

Dzisiaj mija druga rocznica odejścia Nutki i ósma Nalki. Obie: matka i córka opuściły nas w nocy z 21 na 22 września. Te daty są odległe od siebie o 6 lat.
Zawsze są z nami. Dwie jamnicze dusze.

Wszystkie pieski idą do nieba. Zawsze są tam:

wtorek, 20 września 2011

Kogo SIĘ pyta


Dlaczego ciągle wrzeszczysz a inne psy, szczypiesz rowerzystów po łydkach, straszysz jogginów?
jak to, dlaczego?
Na ile sposobów mam Cię tego oduczać? Pytałam już wszystkich... Alę, Grześka, Piotrka, Maćka, Ninę, Tomka, Anie, Małgosie, Asie, Magdy i Sarę, książki, YouTube lub czasopisma...
mnie nie pytałaś

poniedziałek, 19 września 2011

Strategia biznesu przy dostępności zasobów


Przy wannie stoją trzy flakoniki aromatycznego płynu do kąpieli. Każdy w innym kolorze. Gdy chcę skorzystać z tych dobroci rynku...
- jako matka wybieram ten, który jest najmniej używany, ponieważ oznacza to, że nie jest preferowany przez moją córkę
- jako kobieta kieruję się zapachem
- jako plastyk myślę o kolorze i symetrii napełnienia buteleczek
- jako coach szukam odpowiedniego klimatu pod kątem oczekiwanego stanu
- jako coach pytam swojego superwizora...
niezależnie od szuwarów, w jakich się znajdę zawsze staram się chapnąć WSZYSTKO przed kotem


Dwie strefy

Składam się z dwóch części: głowy z szyją i reszty. Pierwsze jest Twoje, drugiego nie dotykaj. Rozumiemy się?
Masz rację. Ja też nie lubię, gdy mnie ktoś poklepuje po plecach, łapie za niewaściwe kończyny i nie daj boże ściska lub dociska. Ale Ty musisz to akceptować, bo jesteś psem.
Świat jest tak urządzony, że ja muszę pracować i ty musisz. Każdy na swoją miskę. I czasem się sama dociskam, choć tego nie lubię. Tak trzeba. Mi wolno więcej tylko bez klepania. Tobie mniej, bo jesteś mniejsza a ja duża i zrobisz co zechcę
chyba ty
Mówię Ci, chciałyśmy emancypacji to ją mamy. Tylko, że pobrałyśmy za dużo testosteronu. Rozpychamy się w swojej przestrzeni i warczymy, warczymy, warczymy.
warczymy


piątek, 16 września 2011

Asertywność według Uzi


Czarno-biały kłębek za moimi plecami.
Uzi ma dzisiaj jeden rok, trzy miesiące, trzy tygodnie i pięć dni.
Przypomina mi o tym PitaPata, uaktualniajac się każdego dnia:

PitaPata Dog tickers

Tyle tytułem wstępu. Nic innego nie wymyśliłam rozpoczynając pisanie tego bloga.
 Codziennie ćwiczymy się w cierpliwości a dwa razy w tygodniu agility. Od niedawna.

W tym tygodniu dowiedziałam się od swojego psa, że mogę pisać wykłady o asertywności, uczyć asertywności, ćwiczyć siebie i innych w asertywności a pies i tak znajduje wszelkie dziury w moich granicach niczym dobry pies tropiący. E, tam, myślę, moje granice mają się dobrze.
Nie postawiłaś MI granic, więc się nie czepiaj.
W porządku. Asertywność dotyczy nas samych - moich reakcji, moich emocji, mojej komunikacji, moich odczuć - w relacji z drugą osobą. To praca we własnym ogródku z poszanowaniem praw wszystkich wokół.
Dobrze, że mnie szanujesz. Wówczas mogę robić co chcę.
I co mam na to powiedzieć? Czy wolno mi mówić innym co mają robić? Jak się zachowywać? Dokąd mogą się posunąć?
Ty myśl, a ja tym czasem pójdę oszczekać sąsiada. A co mnie obchodzi, co Ty czujesz, kiedy ja pełnię swoje obowiązki?
W gruncie rzeczy co mnie obchodzi nogawka sąsiada? To nie ja wchodzę z nim w interakcję. Mam prawo wymagać, by asertywnie powiedział mi co o tym sądzi. Z poszanowaniem mojej godności rzecz jasna. Przynajmniej ja mu grzecznie odpowiem.
Uzi patrzy na mnie jak na zjawisko.
Szanuj moją pracę i nie ograniczaj mnie w robocie. Ty sobie pisz wykład o asertywności a mi pozwól być sobą.
Może i nie powinniśmy mówić innym o tym co jest białe a co czarne i nie do nas należy pokazywać im, gdzie są granice, które nas nie dotyczną. Nie należy przecież nikogo pouczać.
Ale przecież trzeba dbać o porządek na swoim podwórku. Może wcale nie jest stosowne być miłym, jeśli ktoś pachnie robieniem niewłaściwych rzeczy. Jeśli szczypnięcie w łydkę ma być dbaniem o swój teren to ja w to wchodzę.