niedziela, 13 listopada 2011

Uziaku, przepraszam

Fotka pochodzi z Dog Campus
Głupio mi, wiesz?
?
Wczoraj moja przyjaciółka, powiedziała coś bardzo ważnego: ludzie ukierunkowani na dążenie, tacy, którzy w swoim charakterze kierują się silną motywacją "do" - bardzo źle reagują na motywację negatywną. Są znacznie bardziej wrażliwi na zastraszanie, szantaż emocjonalny lub katastroficzne wizje i...terminy. Podczas gdy innych mobilizuje "żeby nie było, że..." i "żeby uniknąć..." oraz "wszyscy zginiemy!" - pozytywnie wyklikanych ludzi taka argumentacja w najlepszym przypadku po prostu nie rusza. Ale za to może spowodować, że zacinają się w sobie. I ani rusz. Dla nich straszenie siebie jest całkowicie nienaturalną strategią. Ich umysł nie wie co z tym zrobić. Gubi się lub popada w stupor. Dotąd aż nie zobaczy celu i nie poczuje energii podążania tropem.
mhmm
Nauczyłam Cię motywacji "do" od samego Twojego początku, podążania do celu i czekającej tam nagrody. Twój system motywacyjny to klik.
..h..hhh..hhh...
Obiecuję, że zawsze będę o tym pamiętała.
będzie super
Muszę też zacząć sobie przypominać sobie, że ja też "chodzę na kliker"
myślałam, że już na to nie wpadniesz
Przepraszam, Guziczku
wyluzuj