sobota, 19 listopada 2011

Podatek denny

Nie chodziłaś ze mną ostatnio do gabinetu. No, wiesz... wiesz dlaczego.
powiedzmy, że przyjmuję do wiadomości
Dużo się działo. Dużo dobrych rzeczy.
Wiesz, że mamy podwójne dno?
wy macie, nie my
To prawda. Na powierzchni wydaje się wszystko jasne, panuje dobra widoczność. Wystarczająco dobra, aby nic nie uszło uwadze.
Jeśli jednak udaje się popłynąć do dna, tam, gdzie nie sięga już oko - pojawia się niezwykły świat pełen skarbów i tajemniczych zakątków. To zawsze mnie zaskakuje. Niektóre skarby leżą na widoku, inne są ukryte we wrakach, wodorostach. Utajone przekonania żyją własnym życiem i przybierają fantastyczne kształty. Czasem świecą w ciemnościach.
Są też śmieci, zepsute opony, żelastwo i stare kości, niepogrzebane i zapomniane myśli. Po oczyszczeniu dna przestrzeń zaczyna wyglądać zachwycająco a powierzchnia głębiej oddycha. Potrzebujemy tych porządków.
nie znam tego, o czym mówisz
A jak to  widzisz?
może jak łąkę i to, co jest ukryte pod trawą. co ludzie mają z tego, co tam mają? 
Bo ja wiem? Podatek denny? Czasem płacą, czasem dostają.
powiedzieć ci co tam masz?
Powiedz, ale to już na ucho.