wtorek, 22 listopada 2011

Dzień świra

Co tobie się dzisiaj stało? Rozumiem, że cię roznosi energia ale ten nowy pomysł z trącaniem mnie to była przesada.
dzisiaj wtorek
To co, że wtorek? Pozytywne wychowanie, pozytywnym wychowaniem ale miałam ochotę cię udusić. Trącanie... też coś!
przecież wtooo-reeek, bieganie przez tunele, hopki, piłeczki? czaisz? Jumper, Finka, Fado, Pola...
Mówiłam ci, że dzisiaj nie jedziemy
nie mówiłaś. siedziałaś przy komputerze, gapiłaś się w kolorki. musiałam ci przypominać. a ty nic. te wszystkie słowa "wyjdź" i "zaraz cię uduszę!" były całkowicie nie na miejscu. we wtorki mamy coś innego do zrobienia
I to był powód, żeby doprowadzać mnie do szaleństwa?
ja???? ciebieeeee????????? jaki mamy dzisiaj dzień??? poniedziałek? środa? niedziela? wszystko ci się pomyliło i to niby ja cię denerwuję? popsułaś mi wtorek!
Ale, ale! Byłyśmy na łące z Larcią...
no dobrze, trochę go naprawiłaś. nigdy, nigdy, nigdy nie rób tego więcej
Wiesz co... w czwartek też nie idziemy.... au!