piątek, 14 października 2011

Sen o wolności

miałam sen o kostkach. było ich tak dużo... trzymałam je w wielkim pudle. mogłam sięgnąć kiedy tylko chciałam. nie musiałam nic robić w zamian. ani siadać, ani warować, ani robic hi5 ani nawet zamykać nosem szafek.  gryzłam, lizałam i gryzłam... a to była prawdziwa rozkosz. 
Piękny sen... o wolności
później jednak juz nie było tak bardzo przyjemnie. zaczął mnie bolec pyszczek, urósł brzuszek i tak cieżko zrobiło się na łapkach. a kostki przestały miec smak. chciałam przywołać to wspaniałe uczucie ale już nie mogłam, więc jadłam więcej i więcej. wyjmowałam z pudła i jadłam. to nie było miłe
A to właśnie sen o cenie wolności