piątek, 7 października 2011

Pełna gotowość

ja mogę robić coś cały czas, cały czas. jestem bardzo dzielna
Jesteś, jesteś. Nie możesz być jednak w ciągłym napięciu, bo się zmęczysz, zniechęcisz...
oj tam, oj tam
Teraz tak mówisz ale pod koniec treningu jesteś padnięta.
wyśpię się w samochodzie. robienie CZEGOŚ jest faaaajne. marudzisz.
Jeśli nie oddzielisz czasu zabawy od odpoczynku, to wszystko ci się w łebku pomiesza
chyba tobie
 Mi się już kiedyś pomieszało. Wstawałam rano i biegłam pracować, jedząc obiad myślałam o pracy, wieczorem pracowałam a w nocy śniły mi się nowe pomysły.
fajnie i co?
I to, że później nic już mi się nie chciało. Musisz wiedzieć, kiedy kończysz pracę, nawet jeśli jest najprzyjemniejsza na świecie. To, że praca jest ciekawa, pasjonująca, cudowna i nie możesz się jej doczekać, to nie oznacza, że jest odpoczynkiem. Odpoczynek to zupełnie inny stan.
inne paczki?
Nie, brak paczek :DDD Gdy przestajemy ćwiczyć kładziesz się i zamykasz oczka. Możesz sobie coś wąchać, napić się wody, popatrzeć na Jumperka ale nie licz na żadne zadanie.
...
Ale kiedy cię zawołam na tor...
to ustrzelę wszystkie przeszkody pięć razy jednocześnie