poniedziałek, 19 września 2011

Dwie strefy

Składam się z dwóch części: głowy z szyją i reszty. Pierwsze jest Twoje, drugiego nie dotykaj. Rozumiemy się?
Masz rację. Ja też nie lubię, gdy mnie ktoś poklepuje po plecach, łapie za niewaściwe kończyny i nie daj boże ściska lub dociska. Ale Ty musisz to akceptować, bo jesteś psem.
Świat jest tak urządzony, że ja muszę pracować i ty musisz. Każdy na swoją miskę. I czasem się sama dociskam, choć tego nie lubię. Tak trzeba. Mi wolno więcej tylko bez klepania. Tobie mniej, bo jesteś mniejsza a ja duża i zrobisz co zechcę
chyba ty
Mówię Ci, chciałyśmy emancypacji to ją mamy. Tylko, że pobrałyśmy za dużo testosteronu. Rozpychamy się w swojej przestrzeni i warczymy, warczymy, warczymy.
warczymy